Profil użytkownika michuk

Faworyta (2018)

Nie lubię dramatów kostiumowych ale... chyba że robi je Lanthimos. To najbardziej "lajtowy" film Greka, co nie znaczy że nie jest nadal pojebany, że się tak wyrażę.

Roma (2018)

Czysty arthouse, poprawnie zrealizowany, przyjemnie się oglądany, szczególnie że bez konieczności wyjścia z domu dzięki Netfliksowi. Więcej takich akcji proszę.

Fuga (2018)

Kolejny świetny polski mystery thiriller po "Wieża, jasny dzień". Przekonując zagrany, dobry scenariusz, nieoczywisty, ale nie udziwniony. Sama końcówka tylko wywołała u mnie mieszane uczucia, ale nie na tyle, żeby zmienić opinię o filmie. Czekam na kolejne dzieła Smoczyńskiej!

Ozark (2017)

Po Breaking Bad koncept nieco odtwórczy, ale nie można odmówić Ozark tego, że wciąga i często zaskakuje wyborami scenariuszowymi. Serial jest też ciekawy z punktu widzenia technicznego -- to chyba najsmutniejsze zdjęcia od The Walking Dead. Ogólnie - warto, ale nie wyląduje raczej w moim top 10 seriali.

Zama (2017)

O konkwistadorach artystycznie, bez bitew i herosów, a z człowiekiem na pierwszym planie? Pierwsze widzę w kinie. Antypatyczny bohater, wolne tempo, niekowbojscy kowboje i nieindianscy indianie -- lubię to.

Sanatorium pod klepsydrą (1973)

Śnisz na jawie wspólnie z bohaterem i to przyjemne uczucie.

I Don't Feel at Home in This World Anymore (2017)

Propsy za zaskocz i dziwność, coś jednak nie składało się, tempo, zbytnie przyspieszenie, szczególnie w końcówce. Z tego materiału można było wycisnąć więcej. Ale i tak było wesoło.

Disco polo (2015)

Warto głównie dla małych smaczków niż całościowego efektu. Scena w więzieniu i dobór piosenki poraża!

M - morderca (1931)

Doceniam bycie hipsterem kina, doceniam nieczarnobiałość, ale nie podzielam opinii że film ogląda się dobrze w XXI wieku. Jedynie końcówka ("sąd" nad M) oglądałem z wypiekami na twarzy. Całość skorzystała by na skondensowaniu i dodaniu muzyki. Przepraszam, nie umiem oceniać filmów z punktu widzenia osoby sprzed 100 lat. M się mimo wszystko mocno zestarzał, nawet jeśli mniej niż inne filmy z jego epoki.

Ava (2017)

Świeża, wciągająca, świetnie zagrana historia.

Człowiek z księżyca (1999)

Mam dziwne skojarzenia z innymi genialnymi filmami jak Ed Wood, czy Zapaśnik (z zupełnie innych powodów niż myślicie). Jeden z lepszych filmów o sensie życia.

Charlie (2012)

Taka lekka i pozytywna wersja 13 reasons why.

Cicha noc (2017)

Taki Dom zły minus siekiera.

Nić widmo (2017)

Po Punch-Drunk-Love nie spodziewałem się po Andersonie schematycznego romansu i nie zawiodłem się. Tu w przeciwieństwie do typowego filmu o problematycznym związku problemy są w środku bohaterów, nie w zewnętrznych okolicznościach. To co jednak mnie kupiło to wielorakość interpretacji - właściwie każdego gestu i każdej sceny. Smacznego jajka!

Uciekaj! (2017)

Połączenie komedii, horroru z komentarzem społecznym. Brzmi strasznie, ale wyszło zaskakująco zgrabnie.

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017)

Coenowski klimat z mcdonaghowskim poczuciem humoru przyprawione doskonałym aktorstwem robi ten film. Będę wracał.

Ostatni dzwonek (1989)

Idealnie uchwytuje ducha czasu, przez co wybaczam niedociągnięcia fabularne i czarno-białość.

Siekierezada (1986)

10/10 gdyby była ocena w kategorii "klimat". Stachura przeniesiony mistrzowsko na ekran.

michuk napisał(a) o: michuk

Baby Bump (2015)

Dojrzewanie w końcu oczami nastolatka. Dziwnie spójne artystycznie. Drażniące. Fajne.